1:0, 1:0, 0:0, 0:1, 0:1. Po pięciu meczach 11. kolejki Ekstraklasy kibice mieli prawo odczuwać niedosyt. Goli było mało, widowiskowej gry niewiele więcej. Na szczęście „system zero-jedynkowy” nie objął trzech ostatnich spotkań. Te dostarczyły dużej dawki emocji. Za nami jedenasta seria spotkań, czas na podsumowanie. sport.wp.pl

Inne artykuły

Październik 31st, 2010 | Tags: |

Brak komentarzy

Brak komentarzy.

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu.

Przepraszamy, możliwość dodawania komentarzy jest obecnie wyłączona.